Lepiej późno niż wcale... Sezon na sandałki, klapki i inne odkryte butki otwarty. Jeśli jednak dopiero teraz powyciągałaś z szafy sandały z zamiarem ich włożenia i ze zgrozą w oczach spojrzałaś na swoje stopy, to czas najwyższy zafundować sobie kilka podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych.
Zanim udamy się do kosmetyczki na profesjonalny pedicure, można zastosować kilka domowych metod.
Pierwszym krokiem, od którego zaczynamy, a który daje odprężenie zmęczonym stopom, jest kilkunastominutowa kąpiel w ciepłej wodzie z
dodatkiem soli iwonickiej albo nawet zwykłej
soli kuchennej. Dla wzmocnienia efektu warto dodać kropelki olejku miętowego (ma działanie odświeżające).
Tak zmiękczona skóra łatwo poddaje się kolejnemu zabiegowi. Usunięcie zgrubiałego naskórka musi być wykonywać delikatnie. Służą do tego specjalne pilniki, tarki i ścinacze, ktróre są bezpieczne i hignieniczne pod warunkiem, że w ścinaczu zastosujemy ostrza o antyoksydacyjenj powierzchni. Nie polecamy pumeksów, gdyż są siedliskiem bakterii.
Po usunięciu martwego, szorstkiego i twardego naskórka dobrze jest nałożyć maseczkę, krem lub żel nawilżający. Idelanie byłoby zaaplikować grubą warstwę na noc i założyć bawełniane skarpetki. Może nie od razu, ale przy systematycznej pielęgnacji skóra ma szansę wyglądać estetycznie i stać się delikatna.













